Najlepsze teledyski 1990 roku

by redaktor serwisu on Październik 28, 2008

vanilla-ice-najlepsze-teledyski-1990

Gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Permanentnie ostatnio nienasycony coraz częściej wracam do lat 90-tych, gdy jeszcze trafiały się rodzynki w masie muzycznych ciastek.

Rok 1990 – nasz pierwszy przystanek w wyprawie do lat 90-tych. Dzieje się, oj dzieje! Madonna wywraca swoimi kontrowersjami cały artystyczny świat do góry nogami, Sinead O’Connor wydaje najlepszą piosenkę w swojej karierze, a Suzanne Vega wita do drzwi main staremu utworem, który nagrała dla żartu. Mało? To tylko Panie.

A Panowie? Również wzbijają się na szczyty swoich możliwości (żeby nie powiedzieć – szczytują). Mike Patton nagrywa płytę z Faith No More (i to jaką!), Depeche Mode podbijają świat jednym ze swoich najlepszych hitów, a Bon Jovi wciąż wydają się być oryginalni i wiarygodni. Nie wspomnę w tym miejscu o autorach jednego przeboju – MC Hammerze i Vanilla Ice. Ale co to były za przeboje!

1. Sinead O’Connor – Nothing Compares 2 U

Nic nie można porównać do tego utworu. Prostota przekazu uderza prosto w serce największego nawet cynika. Nasycenie emocji niebezpiecznie szarpie serducho od pierwszej do ostatniej sekundy trwania tego przeboju nad przebojami. Ulubiona piosenka do poduchy wielu moich znajomych. Sinead O’Connor nigdy nie była takszczera i … piękna. I kto by powiedział, że to cover piosenki napisanej przez Prince’a, który następnie zaaranżował piosenkę specjalnie dla O’Connor.

Page: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10